Powiedz mi tylko cztery słowa o ludziach.
O tych, którzy przestraszeni nie podnoszą wzroku kiedy ktoś inny w autobusie ściąga ich na siłę swoim spojrzeniem.
Czy są czegokolwiek warci?
O tych, którzy mijają się na ulicy i odwracają za siebie w NIE tym samym momencie.
Czy rozminęli się z przeznaczeniem?
O mnie, która ciągłą tęsknotę za tym samym zamieniłam na brak czasu i za krótkie wieczory.
Wszyscy jesteśmy tacy sami?
Wyślizguje się krzesło spode mnie. Drętwieją stopy. Jasność jest chwiejna w pełni księżyca, ty znów nie masz imienia.
Jest nas zbyt wiele na ziemi by starczyło ciebie dla wszystkich. Ja jedna sama do szczęścia ciebie całego pragnąć się ośmielam.
Bo ktoś otworzył swoje drzwi przed tobą o sekundę za wcześnie, toteż szukam troche gdzie indziej miejsca, na wpół pogodzona z okrutnie gorzką prawdą życia.
A już myślałam, że nie błądzę.
Komentarze:
01.09.2007 :: 11:51 :: 83.8.117.98
sis
a juz myslalam, ze nie bladzisz. a juz myslalam, ze to juz, tuz.. a teraz mysle, ze sie wyslizguje, nie tyle krzeslo, jak cala calutenka Ty. gdzies daleko. zeby zostac stara panna z setka kotow, i zebym mogla ja odwiedzac. kocham Cie.
31.08.2007 :: 11:54 :: 212.122.214.1
Mysza
na wpół pogodzona czyli i tak przepełniona goryczą i w ogóle nie akceptująca zastanego stanu rzeczy. ale widocznie to jest dobry etap przejściowy.
[bardzo ładnie.]
:*