dziwne zbiegi różnych zdarzeń. pozornie wiele szans na osiągnięcie jednego z celów i wielki krach. oczywiście nie tak wielki, żeby zaraz popadac w depresje. nie lubię tego ale i nie lubię się rozdrabniać. a może za bardzo lubię, ale nie powinnam. w każdym bądź razie naprawdę dużo dzisiaj straciłeś. a ja niczego nie żałuję. cieszę z tego co się stało. z nowego toku myślenia, podejścia do ludzi i otwartości umysłu. idę spać :) Name: Komentarze: 22.10.2006 :: 22:05 :: 83.8.131.244 22.10.2006 :: 18:14 :: 83.8.80.233 |