oko...
Boga...
pod brudnym makijażem
w Ciebie
wpatrzone
przed obcych bóstw ołtarzem
kolejny raz przepastna noc wyzywa Cie na próbę sił
kolejny raz przegrywasz z nią
choć wierzysz wciąż że jakimś jednym cudownym tchnieniem
na powrót staniesz się boskim stworzeniem
wciąż nie jest za późno
 
dawnych
miłości
wyschnięte oceany
ścieżki sumienia
śniegiem usypane
 
wciąż nie jest za późno
 
a Ty płyń....
płyń...
do brzegu płyń ostatkiem sił
 
Twoja samotność gorsza jest niż grzech
więc grzeszysz
by zabić
przed swoją samotnością lęk
 
od grzechu gorsza jest samotność
 
samotność gorsza jest niż grzech
 
***
 
i wreszcie ją mam.
 
ja naprawdę potrafię się przy niej popłakać...
i lubie kiedy tak przechodzi mnie dreszcz
nie taki jak Siostre
i nie jak Karoline.
 
rozmazał mi się makijaż, choć miał przykuć uwagę.
nie miał czyjej...
zmywam.
Name:


Komentarze:

01.11.2006 :: 01:03 :: 212.122.223.67
karoline
kazda z nas miala te chwile kiedy pokladala siebie w piosenkach. ja mam do dzisiaj , przyklad ? Flunk. Jestem w niej w kazdej nucie , sekundzie , jej barwie glosu. i nie uciekam przed tym lubie sie na chwile skryc i sobie poplakac...