Koncert kanału był jedną z najlepszych rzeczy jakie przydarzyły mi się w życiu. Swoją drogą rozgrzałyśmy się z Darką w parku, tam też pozostał gdzieś mały zestaw do tworzenia wybornych drinków... krokiem iście tanecznym (opatentujemy te miejskie tańce) dotarłyśmy do mózgu w składzie jaki przewidywałyśmy. Zajmowało nas czasami Filipowanie (czy też dla Nieogarniętych smsowanie z Filipami) i innymi człowiekami, niestety zbytnio się to rozmyło w dymie, dźwiękach, światłach, klejne szaleństwo w mózgu. Potem zdobyłyśmy scene ale te fotki będą do sprzedania :D


Wyruszyłyśmy też w podróż, ale szczęśliwie nie dotarłyśmy na miejsce. Chociaż adres był zachęcający :D ale przynajmniej nie obudziłyśmy się z kacem moralnym. poza tym, że nad ranem bezskutecznie próbowałyśmy przypomnieć sobie treść wysyłanych wiadomości... pamiętam tylko, że moja NAJKOCHAŃSZA MARTUSIA dostała życzenia, a cała reszta...


Wracanie z głową opartą na ramieniu Kim- to jest to o co chodzi w życiu. O to chodzi najbardziej.


Dziękuję Ci Dariuś, chyba tego obie potrzebowałyśmy i zrobiłyśmy to tylko dla siebie. I dobrze! :*


Przypomniała mi się właśnie jedna wczorajsza rozmowa. Ta bardzo ważna rozmowa. Te kilka zdań, dzięki którym urosłam i już nie dosiągniesz mnie. Bo kiedy "ja zyskuję, Ty tracisz..."


Jest tak wiele rzeczy, które chciałabym Ci wytłumaczyć, wszystko opowiedzieć, nie tłumaczyć siebie tylko świat. A Ty tego nie chcesz, słuchać, wolisz brać. Tego ja nie potrafię.


***


"Na pewno znasz te poranki, gdy wszystko co widzisz obietnicą cudu jest..."


"słońce na niebie gaśnie za rzeką, zmierzch ma zapach siana i snu(...) w ciszy drżą słowa, których nie powiem, bo rozumiesz je tylko Ty"


Przecież tu nie ma tajemnic. Wszyscy to wiedzą, czy chcą czy nie chcą, można wyczytać ze mnie jak z otwartej książki. Jestem cholerną melomanką. I napisałam dla Ciebie taką książkę już dawno. Wciąż ją ubogacam o kolejne wersy, o kolejne dźwięki. I już nawet w to uwierzyłam, że tak to z nami jest.


Bardzo chętnie wypiorę Ci te spodnie.


W głowie zbiera się dużo rzeczy niepotrzebnych, zaśmiecają umysł. Trzeba to zniszczyć, ale nie można spalić, spłonąć może za dużo.


Rozstrzelono mnie, stoję między sobą a sobą i też nie wiem co robić, Paulinko :*

Name:


Komentarze:

08.12.2006 :: 21:23 :: 83.15.72.122
mareczek
przeczytalem od dechy...


05.12.2006 :: 18:19 :: 212.122.223.67
karoline
hyhy ... czy ja wiem sylv czy to tak fajnie ... z nami to ciezko czasem :D

smack that :D

04.12.2006 :: 17:56 :: 83.8.145.115
mari
oj Bianco cóz mogę piowiedzieć,tudzież napisac. wieczór z Darka: UROCZY a co do reszty hmm... :*

04.12.2006 :: 12:04 :: 212.122.214.1
sylv
a ja dawno nie widziałam Ciebie, i Kim i Darii, i Karoliny i tak jakoś wam zazdroszczę, że macie siebie na codzień, a ja się czuję taka samotna, zapomniana, nieważna.. dobra, nie zaśmiecam juz tu swoimi głupotami ;p i tak naprawdę nie wiem kim jest Ten, o Którym piszesz, ale życzę siły. i wiary. bo bez wiary nic się nie osiągnie. :*

04.12.2006 :: 08:58 :: 83.8.129.122
Aguuu
Sex w spinolu... hmm no coz... smsowalas z moim najkochanszym facetem a nie ze mna ! i moze on tam sobie sex uprawial... w kazdym razie nie ze mna. Bo ze mna jak juz to w savoyu... ]:->
Ogolnie widze ze ta noc nie tylko mi sie udala... ale zapewne Ciebie nikt nie spakowal w torbe tudzież walizkę i nie wywalił z domu tak jak niejakich NAS... ;)
szczegóły niedługo... na żywo :D
Buziaki ;*

03.12.2006 :: 14:52 :: 83.8.126.196
Siostra Steskniona
miss u 2. nastepnym razem i'll join u, bo wiem, ze tego chcecie, Kochane :*