03.12.2006 :: 12:18
Bo już dawno nasze mózgi.

Koncert kanału był jedną z najlepszych rzeczy jakie przydarzyły mi się w życiu. Swoją drogą rozgrzałyśmy się z Darką w parku, tam też pozostał gdzieś mały zestaw do tworzenia wybornych drinków... krokiem iście tanecznym (opatentujemy te miejskie tańce) dotarłyśmy do mózgu w składzie jaki przewidywałyśmy. Zajmowało nas czasami Filipowanie (czy też dla Nieogarniętych smsowanie z Filipami) i innymi człowiekami, niestety zbytnio się to rozmyło w dymie, dźwiękach, światłach, klejne szaleństwo w mózgu. Potem zdobyłyśmy scene ale te fotki będą do sprzedania :D


Wyruszyłyśmy też w podróż, ale szczęśliwie nie dotarłyśmy na miejsce. Chociaż adres był zachęcający :D ale przynajmniej nie obudziłyśmy się z kacem moralnym. poza tym, że nad ranem bezskutecznie próbowałyśmy przypomnieć sobie treść wysyłanych wiadomości... pamiętam tylko, że moja NAJKOCHAŃSZA MARTUSIA dostała życzenia, a cała reszta...


Wracanie z głową opartą na ramieniu Kim- to jest to o co chodzi w życiu. O to chodzi najbardziej.


Dziękuję Ci Dariuś, chyba tego obie potrzebowałyśmy i zrobiłyśmy to tylko dla siebie. I dobrze! :*


Przypomniała mi się właśnie jedna wczorajsza rozmowa. Ta bardzo ważna rozmowa. Te kilka zdań, dzięki którym urosłam i już nie dosiągniesz mnie. Bo kiedy "ja zyskuję, Ty tracisz..."


Jest tak wiele rzeczy, które chciałabym Ci wytłumaczyć, wszystko opowiedzieć, nie tłumaczyć siebie tylko świat. A Ty tego nie chcesz, słuchać, wolisz brać. Tego ja nie potrafię.


***


"Na pewno znasz te poranki, gdy wszystko co widzisz obietnicą cudu jest..."


"słońce na niebie gaśnie za rzeką, zmierzch ma zapach siana i snu(...) w ciszy drżą słowa, których nie powiem, bo rozumiesz je tylko Ty"


Przecież tu nie ma tajemnic. Wszyscy to wiedzą, czy chcą czy nie chcą, można wyczytać ze mnie jak z otwartej książki. Jestem cholerną melomanką. I napisałam dla Ciebie taką książkę już dawno. Wciąż ją ubogacam o kolejne wersy, o kolejne dźwięki. I już nawet w to uwierzyłam, że tak to z nami jest.


Bardzo chętnie wypiorę Ci te spodnie.


W głowie zbiera się dużo rzeczy niepotrzebnych, zaśmiecają umysł. Trzeba to zniszczyć, ale nie można spalić, spłonąć może za dużo.


Rozstrzelono mnie, stoję między sobą a sobą i też nie wiem co robić, Paulinko :*

Komentuj (6)



14.12.2006 :: 13:49
dalej i dalej

uchwyciłam pewne chwile i przechowuje jak na razie, jeśli znowu mi się nie powiedzie, wyrzucę je bez zbędnych emocji


jechałyśmy z Mum samochodem, ciemno było całkiem, śpiewałyśmy sobie YESTERDAY, a ja wewnętrznie nastawiałam się na zderzenie z samą sobą.


"wyjdź sobie naprzeciw" i może tak faktycznie zrobię. Rada na przyszłość- niekóre decyzje trzeba podejmować szybko i realizować automatycznie. Jednym słowem podjąć ryzyko bez zbędnego dumania. Potem się można za bardzo nastawić i klapa. Ale ten jeden raz spróbuje...


Nie wiem czy ulegć namowom Babci, niby ma rację, ale ja sie boję. Chociaż jak znam ją i siebie, jeżeli się nie przełamię to mi nie podaruje. A zresztą... trzeba być odważnym, no nie?

... niektóre chwile przechowuję chyba za głęboko, aż mi się nie chce naruszać tej chwiejnej konsrukcji...


"części mają skłonność do całości, każda część zmierza do całości po kryjomu, dąży do zaokrąglenia, poszukuje dopełnienia, doprasza się reszty na obraz i podobieństwo swoje"


Gombrowicz moim idolem jest...


***


[kładziesz głowę w moich rękach i ja wiem, co to znaczy, chociaż Ty jeszcze nie zdałeś sobie z tego sprawy]

Komentuj (6)





Layout wykonała Panna Komercyjna dla Layout4you
Zdjęcia pochodza z Deviantartu
[Księga gości]

[Linki]
Krecio - fotolog

Aguuuurrrr

Siostra Olgu Ma

Pacynuś

Mareczek

Loris

Borsuk

Wujek Jacek

te dwa gołąbeczki
2008
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik