są takie rzeczy, które chce uwiecznić, zaznaczyć, zapamiętać.
rozczulać się nad nimi, kiedy akurat brak powodów do większej radości.
ale jak przychodzi co to czego, czuję się jak małolata,
jak ta czterolatka, którą według mojego brata jestem.
w czwartek był taki moment.
bardzo chciałam go zaznaczyć, zachować, zapamiętać.
teraz już nie chce.
widać największe radości też przestają cieszyć.Komentuj (3) 08.10.2006 :: 16:51 pasjonata
otwieranie sobie umysłu z czasem staje się pasją.
i zaczyna przybierać coraz to różniejsze formy.
niebezieczne.
i to tylko dlatego, że życie samo nie przynosi innych rozwiązań
podtykając te właśnie środki pod nos.
skosztuję.
bo chciałabym tak jak dawniej, tak głęboko, daleko, nieopisanie.
[cholernie dużo rzeczy bym chciała]Komentuj (4) 08.10.2006 :: 20:59 gra
jest między nami gra.
gra jak świat stara.
i jeszcze tylko zastanawiam się, czy ona jeszcze się toczy
czy już ją przegrałam
[i czyż dziewczęca naiwność nie jest słodka?]
Komentuj (2) 10.10.2006 :: 22:25 korowódKomentuj (4) 12.10.2006 :: 08:59 i znowu jesień bez motywunie można tak, bez echa..Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył?
Kto pierwszy z nas rozpoznał? Kto wrogów? Kto przyjaciół?
Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic?
...?
Kto został bohaterem? Kto żył i umarł marnie?
...Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie,
Zapatrzeni w słońcu, zapatrzeni w niebie,
Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi,
Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu
...
Kto pierwszy został królem? A kto chciał zostać Bogiem?
Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc na ziemię zgadnie:
Kto pierwszy był człowiekiem? Kto będzie nim ostatni?
Zapatrzeni w tańcu, zapatrzeni w siebie,
Zapatrzeni w słońcu, zapatrzeni w niebie,
Wciąż niepewni siebie, siebie niewiadomi,
Pytać wciąż będziemy, pytać po kryjomu...a na koniec dodałabym*zatańcz ze mną****trudne pytanie... ale tak. chcę. i chcę ją wygrać!
pierwszy raz poszłam do tego parku po kilku latach.
[że ja się wreszcie odważyłam]
całe moje dzieciństwo między drzewami, karmiąc nad kanałem kaczki.
i moja dziecięca, najszczersza radość
i każda jesień z pożółkłymi liśćmi w rączkach.
i znowu
jest jesień.
jesień bez motywu
mokrych od deszczu włosów przylepionych do twarzy
[his kiss... ]
w jego dłoniach
[bo przecież już troche dojrzałam]
będzie zima, zamrozi wszystko, znieczuli, złagodzi.
a potem będzie juz tylko szept
I'm waiting for spring to come to my kingdom.
[...of spring]Komentuj (2) 21.10.2006 :: 23:58 ironia losu w splocie przypadkowych zdarzeń
dziwne zbiegi różnych zdarzeń.
pozornie wiele szans na osiągnięcie jednego z celów i wielki krach.
oczywiście nie tak wielki, żeby zaraz popadac w depresje.
nie lubię tego ale i nie lubię się rozdrabniać.
a może za bardzo lubię, ale nie powinnam.
w każdym bądź razie
naprawdę dużo dzisiaj straciłeś.
a ja niczego nie żałuję. cieszę z tego co się stało.
z nowego toku myślenia, podejścia do ludzi i otwartości umysłu.
idę spać :)Komentuj (2) 23.10.2006 :: 13:23 lekcja niemiecko-informatyczna
"Muszę znaleźć prawdę, która byłaby prawdą dla mnie; chodzi o znalezienie myśli przewodniej, dla której chciałbym poświęcić życie i umrzeć." S. Kierkegaard
wyciągnęłam Orzełowi, znanej mi tylko z licznych opowieści.
wierzę, że nie ma nic przeciwko.
ja za to obok mam Karolinę. bardzo się z tego cieszę :*
Komentuj (1) 28.10.2006 :: 00:28 Egoiści...oko...
Boga...
pod brudnym makijażem
w Ciebie
wpatrzone
przed obcych bóstw ołtarzem
kolejny raz przepastna noc wyzywa Cie na próbę sił
kolejny raz przegrywasz z nią
choć wierzysz wciąż że jakimś jednym cudownym tchnieniem
na powrót staniesz się boskim stworzeniem
wciąż nie jest za późno
dawnych
miłości
wyschnięte oceany
ścieżki sumienia
śniegiem usypane
wciąż nie jest za późno
a Ty płyń....
płyń...
do brzegu płyń ostatkiem sił
Twoja samotność gorsza jest niż grzech
więc grzeszysz
by zabić
przed swoją samotnością lęk
od grzechu gorsza jest samotność
samotność gorsza jest niż grzech
***
i wreszcie ją mam.
ja naprawdę potrafię się przy niej popłakać...
i lubie kiedy tak przechodzi mnie dreszcz
nie taki jak Siostre
i nie jak Karoline.
rozmazał mi się makijaż, choć miał przykuć uwagę.
nie miał czyjej...
zmywam.Komentuj (1) 28.10.2006 :: 01:21 samotność
bo może właśnie znudziły mi się moje dotychczasowe problemy.
może wolę być w większości i w moim babskim towarzystwie
gdzie wszystkie maja kogos
rozmawiać o problemach z drugą połową
bardziej denerwować się, bo robi źle, niż dlatego, że go nie ma.
[raz sie śmieję z jednego, zaraz wzruszam z powodu drugiego
a obaj nie są moi i dla mnie i nawet nie chce...]
a ja jestem ograniczona.
za bardzo.Komentuj (4)